Jak zbudować dobre zaplecze? Gdzie szukać doświadczonego pozycjonera? Czy warto inwestować w precle czy raczej wrzucić pieniądze w kampanię Google’a? Te i inne pytania codziennie zadają sobie setki osób, które chcą zaistnieć w Internecie, wypromować swoją stronę lub nawet samych siebie. Ponieważ zaś zasady pozycjonowania do prostych nie należą, trudno im podjąć się tego wyzwania osobiście.Stąd tak wiele jest dziś na rynku firm oferujących usługi pozycjonerskie i reklamowe.

Firmy te, choć posiadają bogate zaplecze techniczne, muszą jednak same korzystać z innych usług: copywriterskich. W szerokim i barwnym znaczeniu copywriting w pozycjonowaniu określany będzie jako zapewnianie treści pod różnego rodzaju zaplecza, opisy do katalogów oraz teksty – tzw. precle. W tym momencie trzeba postawić pytanie – co to jest precel i skąd w ogóle wzięła się taka nazwa? Nazewnictwo w spolszczonej wersji wzięło się od słowa pressell, które oznacza krótki tematyczny artykuł prasowy. Polscy pozycjonerzy nadali mu jednak zupełnie inne znaczenie, odrzucając treść prasową, a zostawiając jedynie funkcję reklamową i promocyjną oraz informacyjną.

To, co w innych krajach uznawane jest za wartościowy kontent, w polskim świecie pozycjonerów zyskało status zwykłego lania wody. Pozycjonerzy mają też inny wpływ na sferę pisarstwa internetowego – to właśnie przez nich na znaczeniu zyskał tani copywriting, liczący jedynie na cenę a nie jakość tekstów. Ogromne zapotrzebowanie na precle, teksty zapleczowe czy opisy do katalogów sprawiło, że dziś niezwykle trudno przebić się copywriterom poprzez oferty konkurencji – nawet jeśli piszą oni doskonałe artykuły, unikalne, ciekawe i o wysokiej wartości. Jeśli cena nie będzie konkurencyjna (popularne pisanie za grosze), to nawet doświadczony pisarz nie znajdzie zleceniodawcy.