|
|
Imperial
Explorer / Odkrywca Imperium

Imperial
Explorer
HULL MASS: 211t
MASS (FULLY LADEN): 1996t
INTERNAL CAPACITY (NO DRIVE): 1785t
RETRO THRUSTER ACCELERATION: 4 Earth G
MAIN THRUSTER ACCELERATION: 8 Earth G
CREW: 10
GUN MOUNTINGS: 2
FUEL SCOOP: YES
MISSILE PYLONS: 6
HYPERSPACE RANGES: Class 5: 3.75 Class 6: 5.41
Class 7: 7.96 Class 8*: TBC
STANDARD DRIVE: Class 8
INTERNAL CAPACITY (WITH CLASS 8 DRIVE): 1185t
TYPICAL COST: 2,966,000
DESIGNER: Imperial Navy Research Department
MANUFACTURER: Gutamaya Corporation
INSERVICE DATE: 3248
ALLEGIANCE: Empire, Alliance
Inżynierów
Imperium zawsze ceniono za ich doskonałe,
a czasami nietypowe rozwiązania techniczne,
zwłaszcza po głośnych sukcesach związanych
z wejściem do służby Courier'a i Trader'a.
Do tej kolekcji można również zaliczyć Imperial
Explorer'a.
Ten gigantyczny statek miał poszerzyć wpływy
i dominację Imperium w Galaktyce. Był niezrównany,
jeśli chodzi o możliwości odbywania długich
tras. Piloci podróżując pomiędzy systemami
spędzali na nim nawet pięć lat. Może być również
przykładem doskonałego statku transportowego,
jednak dla niektórych takie wykorzystanie
jego możliwości stanowi obrazę konstruktorów
pracujących nad jego powstaniem. |
Opinie
użytkowników:
Cmdr.
Inquisitor
Statek zaprojektowany do odkrywania nowych
światów dla Imperium, a więc do długich
lotów. Wszystko w nim jest temu celowi podporządkowane
- od wyposażenia po ilość załogi. 10 osób
może stworzyć akurat 5 par, tak więc nikt
nie może narzekać na samotność w czasie
długich nocy... Wink
Zalety: Jest bardzo pojemny. W związku z
tym, że nie ma wieżyczek, możemy zainstalować
mały akcelerator plazmy na dziobie (i latać
jak myśliwcem) oraz mnóstwo innego sprzętu
(zainstalowanie małego akceleratora ma też
inne plusy, np. takie, że prawie każdy cel
odparowuje w ułamku sekundy, no i broń prawie
się nie grzeje). Przy 100 osłonach i pełnym
wyposażeniu pozostaje nam prawie 260 ton
wolnej ładowności (po przeznaczeniu na paliwo
uzyskujemy w taki sposób 39ly zasięgu).
Można go wyposażyć w Fuel Scoop (Hydromat)
i tankować z gazowych gigantów - dzięki
temu zmniejszymy koszty (pali 81 ton na
skok z max. zasięgiem). Design Imp. Explorera
przywodzi na myśl statek ze Star-Treka -
a to mi się bardzo podoba.
Wady: Zasięg. Jak na statek odkrywczy, dysponuje
bardzo kiepskim zasięgiem, zaledwie 12,17ly
- a to najczęściej pozostawia komandora
z problemem "którą trasę wybrać, żeby
dotrzeć na miejsce", a szczególnie
w odleglejszych systemach. Z tym "lataniem
jak myśliwcem" też trochę przesadziłem:
IE ma tak kiepskie przyspieszenie i retrosy,
że bliżej mu do Gryfa niż Orła. Do tego
dochodzi koszmarnie złe sterowanie. Nie
mówię już o "unikach" (z tą masą
jest to a-wykonalne) - samo nacelowanie
zwinnego przeciwnika jest sztuką. Tzn. dziób
statku podąża za ruchem myszki/joya jak
pijany żółw, zataczając się w górę i dół
- obrót o 360 stopni trwa ponad 8 sekund
a potem jeszcze najczęściej statek lekko
"zatacza" się trochę dalej niż
chcemy (jednakże w przypadku mniej zwrotnych
statków - bezproblemowo i precyzyjnie możemy
celować, właśnie dzięki spowolnionej reakcji
statku).
Z tych samych powodów IE kiepsko śmiga nad
powierzchnią planet. Sylwetka tego statku
jest duża z każdej strony, więc łatwo (w
nas) wcelować. Aby latać bezpiecznie, należy
montować większą ilość osłon, co zmniejsza
miejsce na broń i paliwo i tak w kółko...
Bardzo daje się tu we znaki brak wieżyczek
strzeleckich.
Przeznaczenie: W handlu sprawuje się nieźle.
Z mniejszym laserkiem i mniejszą ilością
osłon, pozostawia nam całkiem pokaźną ilość
miejsca w ładowni. Niestety na trasę Sol-VMStar
nie za bardzo się nadaje z powodu zasięgu.
W przypadku paczek wojskowych nawet da się
coś nim dostarczyć na czas, ale na dłuższą
metę jest to absolutnie nieopłacalne (trasa
Facece-Vequess to około tygodnia i 50 ton
paliwa, EtaCassiopeia-AC+97o3888 zajmuje
8-9 dni a zużywamy circa 65 ton). Fotografowanie/
bombardowanie - z powodu dużej wytrzymałości
możemy wbijać się spokojnie nad bazę i odlecieć
w jednym kawałku, natomiast trzeba bardzo
uważać na daty gdy bierzemy zlecenie. Tak
samo jest w przypadku zabójstw na zlecenie
- ponieważ trasę Facece-EtaCassiopeia pokonuje
w kilka miesięcy (z dwoma międzylądowaniami
w celu zatankowania) bardzo łatwo jest nie
zdążyć na czas...
Do dalszych eskapad nie nadaje się w ogóle
- w związku z długim czasem jaki zużywa
na przebycie relatywnie krótkich odległości,
rok od ostatniego serwisowania mija nawet
nie wiemy kiedy. I ze statku eksploracyjnego
robi się nam nagle popsuta kupa złomu, dryfująca
w czerni kosmosu...
Podsumowanie: Raczej warto unikać tego statku.
Nie ma nam nic do zaoferowania, poza dużą
ilością miejsca. Duże koszty utrzymania
i relatywnie mały zasięg nie ułatwiają latania...
Cmdr.
Raziel
IE jest największym statkiem Imperium, którym
de facto możemy robić co nam sie żywnie
podoba, włącznie z misjami wojskowymi (lecz
tutaj w grę wchodzą gł. zabójstwa).
IE jest jednym z 4 kolosów wyposażonych
w napęd klasy 8. Mimo że jest on trzeci
co do wielkości (Pantera ma 2500t, Gryf
2425t, IE 1996t oraz Boa 1500t) ma on najlepsze
przyśpieszenie z pośród tych kolosów (Pantera
6/3; Gryf 5/3, IE 8/5, Boa 8/4)
Jak by nie patrzeć IE ma prawie dwa razy
silniejszy ciąg wsteczny od Pantery i Gryfa,
pod tym względem przewyższa nawet o 500t
(1/4 masy samego IE) lżejszego Boa!
Nie muszę chyba mówić jak ważny jest ciąg
wsteczny. W kosmosie nie ma przecież asfaltu,
oporów powietrza czy tarcia w układzie napędowym.
Uzyskaną prędkość autopilot wytraca korzystając
tylko z siły ciągu wstecznego!
Jest to
statek nie posiadający wieżyczek, co może
trochę dziwić. Siłą ciągu wymagała zastosowania
2 dodatkowych silników na wysięgnikach,
które znacząco ograniczały by pole ostrzału
z wieżyczek.
Korzystanie w walce jedynie z działa głównego
w tak dużym statku wymaga trochę więcej
praktyki niż w przypadku małych myśliwców.
Obrót jest wolniejszy ale i wytrzymałość
dużo większa.
Po zamontowaniu na nim 150gen. osłon uzyskujemy
łączną wytrzymałość 4246t, z czego aż
2250t to generatory, które dzięki regeneratorowi
regenerują 67t na sekundę co czyni IE
prawie całkowicie odpornego na 1MW beam
laser. Wiązka tego lasera (który jest
najczęściej spotykanym w FFE) musi oprzeć
sie na osłonach przez 44 sekundy by zniszczyć
osłony,a potem zostaje jeszcze 1996t samego
statku oraz nieustannie regenerujące sie
osłony.
Głównym zagrożeniem jest tutaj 4MW beam
laser, który niszczy 360t/s, ale i tak
potrzebuje on aż 11 sekund by zniszczyć
tak wyposażonego IE, a mając do dyspozycji
rakiety i bombę energetyczną agresorowi
nie pozostają prawie żadne szanse na zwycięstwo.
Jeśli chodzi o cięższe lasery to wyposażone
w nie statki atakują zawsze pojedynczo
co oznacza, że starczy 1 rakieta by uzyskać
tyle czau ile spokojnie starczy by sie
z owym piratem rozprawić, a i tak w 90%
przypadków obchodzi się bez rakiety.
Jak wyposażyć
takie cudo, a no ja proponuję tak:
Działo główne 20MW beam laser (ma wystarczającą
moc na każdego przeciwnika)
Działo tylne 30 MW laser górniczy, nie
jest koniecznością ale zawsze fajnie jest
trochę pokopać.
150 gen. osłon
Schładzacz lasera
Przyrząd do tankowania z gwiazd
System naprawy kadłuba
To są najważniejsze przyrządy, ale proponuje
zainstalować wszystko co się tylko da.
Jak sama
nazwa wskazuje Imperial Explorer służy
do odkrywania nowych systemów. Tak wyposażonym
IE, dzięki możliwości tankowania z gwiazd
można spokojnie eksplorować systemy oddalone
o 150L.Ś. (i na tej odległości pozostawać
przez 50 dni) od najdalej położonych stacji.
Ograniczeniem jest tutaj oczywiście czas
od ostatniego przeglądu.
Ostatecznie
IE jest w moim mniemaniu na 2 miejscu,
zaraz po Boa wśród statków z 8 klasą napędu.
Posiada dużą ładowność, dobry zasięg oraz
imponujące przyśpieszenie jak na takie
rozmiary.
Dodaj
swoją opinię >>>
|
Poprzedni
/ Następny
TRADING
 
Frontier:
First Encounters by David Braben and Frontier Developments
©1995
Everything else ©2002-2007 Marcin Oleksy unless
otherwise stated
|
|
PL
Frontier: First Encounters Web Site |
|