Czy Liverpool przeszkodzi City w zdobyciu mistrza jesieni?

W Premier League do końca roku zostaną rozegrane jeszcze 4 kolejki. Aktualnie na czele stawki znajduje się Liverpool z 42 punktami. Depcze im po piętach Mancherster City z 41 oczkami, a ostatnie miejsce na pudle zajmuje Tottenham z liczbą 36 punktów. Każda z drużyn do zdobycia ma jeszcze po 12 punktów, ale mało prawdopodobne jest, aby do końca roku Tottenham wskoczył na fotel lidera.

Pozostałe drużyny musiałyby przegrać chociaż po dwa swoje spotkania, a Tottenham wszystko wygrać. Z matematycznego punktu widzenia wszystko jest możliwe, a po zdobyciu mistrzostwa Anglii przez Leicester City chyba już nic nikogo w piłce nożnej nie zaskoczy. Wydaje się jednak, że to Liverpool z Manchesterem City będą ze sobą walczyć o pierwsze miejsce w tabeli Premier League na koniec 2018 roku.

Liverpool

Podopiecznych Jurgena Kloppa czeka zdecydowanie trudniejsza końcówka roku, w przeciwieństwie do Manchesteru City. W najbliższej kolejce na własnym stadionie zmierzą się z ekipą, z czerwonej części Manchesteru, która nie bardzo im leży. W tym meczu każdy wynik jest możliwy i ostateczny rezultat będzie zależał od dyspozycji dnia. Następnie Liverpool czeka pojedynek wyjazdowym z wilkami z Wolverhampton.

Inny wynik niż zwycięstwo Liverpoolu będzie można nazwać sensacją, chociaż trzeba przyznać, że jak na ligowego średniaka zespół Wolves w defensywie radzi sobie przyzwoicie. Stracili bowiem oni mniej bramek niż Arsenal oraz Manchester United. Wróćmy jednak do Liverpoolu. W przedostatnim meczu zagrają u siebie ze słabo spisującym się Newcastle, więc tutaj zdobycie 3 punktów powinno być formalnością. Ostatnim meczem w tym roku będzie pojedynek z Arsenalem Londyn, z którym Liverpool nie przegrał u siebie od 2012 roku, ale każda passa musi się kiedyś skończyć. Mecz ten na pewno nie będzie spacerkiem dla The Reds, ponieważ Kanonierzy są ostatnio w świetnej formie i mają realne szanse na walkę o pierwszą trójkę.

Manchester City

Tutaj nie ma za bardzo co się rozpisywać. Jak podaje na swojej stronie serwis sportowy https://baseball-statistics.com, The Citiziens są głównym faworytem do zdobycia tytułu i jest spore prawdopodobieństwo, że wrócą na fotel lidera jeszcze przed końcem roku. Pep Guardiola stworzył bardzo zgraną ekipę składającą się ze zdolnych i głodnych sukcesów młodych graczy. Nie mają tak wymagającego terminarza jak Liverpool i raczej bez problemów powinni na swoje konto zainkasować komplet punktów. W najbliższym spotkaniu na własnym stadionie zagrają z Evertonem, a następnie „do golenia” czekać kolejno będą Crystal Palace, Leicester City oraz Southampton.